1. SKIP_MENU
  2. SKIP_CONTENT
  3. SKIP_FOOTER
wtorek, 06 listopad 2012 15:03

Transformacja

Napisane przez 

Kochani, gdyby każdy z nas pojął jak prosta jest transformacja, jak prosta przemiana, nie oglądałby się już na przeszłość, na stare, pełne bólu życie. To co trzyma  nas w starym programie to lenistwo i lęk. Tak bardzo utknęliśmy w lęku, że nie pamiętamy czym jest wolność, tak bardzo przywiązani jesteśmy do walki, udowadniania racji, do świata dualności, że aż dziw bierze kiedy patrzy się na to z boku, z poziomu już wolności. Świat wali się, widzimy to wszyscy, prognozy są nieciekawe, objawiają się różni wieszcze, ludzie mają prorocze sny, zajmujemy się tysiącem spraw, a ta najważniejsza leży odłogiem.

Mamy niewyobrażalny potencjał – MYŚL, to ona tworzy naszą rzeczywistość i choć jest to już udowodnione dalej tkwimy w STARYM PROGRAMIE WALKI, mądrowania się, dominacji itd. Zobaczmy co się dzieje, na czym skupiamy nasze myśli w codziennym dniu. Niektórzy czekają że stanie się cud, przyjadą kosmici, albo zejdą aniołowie i uratują nas – przed czym?

Przed nami samymi?

Przecież to wszystko co widzialne jest MANIFESTACJĄ NASZEGO WNĘTRZA. Kiedy to wreszcie pojmiemy? Gdyby jakaś siła zewnętrzna przyszła nas uratować – to zastanówmy się, uratować przed naszymi własnymi myślami, nienawiścią, widzeniem ZŁA, demonów, zagrożeń? Kochane serduszka – przecież TO MY TACY JESTEŚMY, tkwimy w starym programie i ani rusz nie chcemy iść dalej. Czy oni mają nas uratować przed naszym własnym lenistwem? No nie, tak dobrze nie będzie. Nikt za nas tego nie zrobi, ani żaden faraon, ani jakieś urządzenia.

Dlaczego?

PONIEWAŻ MAMY KLUCZ DO PRZEMIANY, BO ZNAMY DROGĘ, BO MAMY POJĄĆ WRESZCIE, ŻE SAMI TWORZYMY TEN ŚWIAT I MAMY  ZACZĄĆ OD SIEBIE, MAMY SAMI SIĘ ZBAWIĆ, to będzie egzamin z naszej dojrzałości duchowej, z naszej gotowości, aby iść dalej. Czwarty wymiar to wolność od lęków, to świadomość mocy tworzenia rzeczywistości, to dojrzałość i odpowiedzialność za myśl, słowo, czyn. Tak, mówimy o tym, ale zamiast brać się za siebie, przyjrzeć się sobie, tylko sobie, co robi leniwiec..... Patrzy na innych, wytyka zło, ciemność, zła wolę.

ZASTANÓWMY SIĘ:

TO CO WIDZIALNE JEST JUŻ STWORZONE, przez nasze stare wzorce myślowe. My zamiast tworzyć nowe, nie zważając na to co jest, jak papugi klepiemy wciąż o tym  STARYM. Sami więzimy się w starym, jakbyśmy byli przyklejeni do tej energii. STWORZYĆ NOWE, to zaprzeczyć rzeczywistości obecnej, to UZNAĆ, ZROZUMIEĆ, że TO JA SAM OD TERAZ TWORZĘ NOWE – swoją myślą i słowem. Nie obchodzi mnie to co stare, muszę temu zaprzeczyć, bo to tylko pozostałość starego sposobu myślenia. Sikamy w majtki, poziom niemowlęcia i zamiast wzrosnąć, wstać i iść zrobić siusiu do sedesu,  siedzimy i wciąż sikamy do pieluchy, sikamy do pieluchy, udajemy, że tego nie widzimy i wytykamy innym: - Boże jakie to złe, oni sikają w pieluchy, są tępi i źli, niedorozwinięci. Niech ktoś wysika się za nas, niech ktoś wreszcie,  jakiś kosmita, duch, Nauczyciel  przyleci i wysika nas do sedesu. Kochani ruszmy się wreszcie, nie patrzmy co robią inni, niech każdy z nas weźmie odpowiedzialność przede wszystkim za siebie.  NIEBO NIE STANIE SIĘ SAMO, bo niebo jest w każdym z nas i NIEBO na ZIEMI może powstać tylko ze zbioru poszczególnych  naszych wewnętrznych nieb.

POJMIJMY TO WRESZCIE.

Widzę jak wielu się szamocze. Wydarzenia na świecie będą i będzie ich coraz więcej, ale skupianie się na nich odciąga naszą MYŚL OD HARMONII, SPOKOJU, CISZY. NASZA MYŚL - TO ONA TWORZY ŻYCIE. JEŚLI NIE ZROZUMIEMY TEGO – co zrobimy temu światu? Wielcy wizjonerzy, jasnowidze  - czy mają świadomość potęgi myśli – jeśli tak, dlaczego dają czarny scenariusz, przecież tworzą zbiorowy OBRAZ ZAGŁADY. Jest to wzmacniane w mediach i powielane – CO TWORZYMY?

ZNAM piękne  dusze, które dają się wkręcić w ten proces. Mówią: - Jaki świat jest zły, jakie zagrożenia, mówią o ciemnej stronie i CO ROBIĄ – sami są tą ciemną stroną BO TWORZĄ NISKĄ WIBRACJĘ WALKI I LĘKU. Krytykują  skupiają swoją energię na walce, swoją myśl na zagrożeniu, na przeciwnikach – TO JEST PRAWDZIWE – DZIEJE SIĘ - mówią, ale skupiając się na niskiej energii trzeciego wymiaru  NIE TYLKO SAMI W NIM POZOSTANĄ, ALE I ZATRZYMUJĄ CAŁY ŚWIAT. TO JAK SABOTAŻ.

Dlaczego tego nie widzimy?

Ostatnio kobieta, która wiele mówi o miłości i chce być dobra, chce się uwolnić od przeszłości mówi do mnie o ataku ciemnych sił. Kiedy ZROZUMIEMY ŻE CAŁA CIEMNOŚĆ JEST W NAS – to lęki, poczucie winy, niedowartościowanie, poczucie odrzucenia od Boga – pierwotne programy, które nas trzymają w przeszłości. BAWIMY SIĘ JAK DZIECI oczekując, że ktoś nam pomoże. Nie będzie tak – SAMI MUSIMY TO ZROBIĆ. TAKA JEST PRAWDA NOWEGO ŚWIATA, CZWARTEGO WYMIARU. Jeśli ten świat nie przebudzi się, no cóż... Ale ważne jest, że nawet jeśli przyjdzie nam odejść, najważniejsza jest NASZA WOLNOŚĆ OD LĘKÓW I NASZA ŚWIADOMOŚĆ.

Jedyna praca którą trzeba wykonać to TWORZYĆ NOWE  zaprzeczając widzialnemu, tak tworzy się nowa  materia.

Każda myśl tworzy – mówimy jest zło, będzie kataklizm, demony, ciemna strona, trzeba walczyć ze złem, ten świat jest piekłem itd. (Nie powinnam nawet tego tutaj pisać, bo każda wypowiedziana i pomyślana energia JUŻ ZAISTNIAŁA.) Mówimy spiski – będą coraz większe. Jest tak ogromne przyspieszenie, że każda myśl jest zwielokrotniona w mocy powstawania jako materia, przecież to widzimy. MUSIMY TEMU ZAPRZECZYĆ. Nie wdawajmy się w negatywne dyskusje, choć  media robią co mogą, aby było trudniej, wyrzućmy telewizory, gazety. Nie wystarczy czekać, to już nie ten czas. TEN ŚWIAT JEST SKŁADOWĄ NASZYCH MYŚLI.

KAŻDA ISTOTA, KTÓRA STAJE SIĘ CZYSTA W SWEJ CISZY WEWNĘTRZNEJ STAJE SIĘ JAK KROPLA ODTRUWACZA STAREJ RZECZYWISTOŚCI.

Proszę WAS nie odkładajcie już tej pracy. Transformacja jest prosta. Trzeba tylko ZOBACZYĆ NA JAKICH WZORCACH BAZUJE NASZ UMYSŁ. Trzeba pokopać trochę w umyśle, w przeszłości. zobaczyć co w nas jest lękiem, oceną, złością, nienawiścią, żalem, bólem, co niewypowiedziane, co jeszcze dzielimy, gdzie widzimy zło. TO TYLKO PROGRAM STAREGO ŚWIATA, ale trzeba to sobie uzmysłowić, aby przestało istnieć naszej nieświadomości. Zobaczenie tego pozwoli nam się oczyścić , aby w naszym Nowym UMYŚLE nastała cisza. To pozwoli nam UTRZYMAĆ ŚWIATŁO WEWNĄTRZ. Nie może tam być nic ukryte, bo zadziała jak granat z opóźnionym zapłonem. Spójrzmy na wszystko już z poziomu wolności i DUCHA, którym jesteśmy. MYŚL – zobaczmy gdzie ona jest w ciągu dnia i nocy, na czym tworzymy nasze życie, program braków, zagrożenia, walki, ofiary, lęku – no, mamy takie życie. Jeśli mamy wewnątrz potrzebę walki ze złem tego świata – będziemy ją mieli. Ale pamiętajmy, to co z nas emocjonuje na zewnątrz jest naszym wewnętrznym demonem z przeszłości – to co wyłapujemy na zewnątrz jest odbiciem wnętrza. WIEM, wydaje się, że nie jest to łatwe, bo mamy lawinę wewnętrznych energii, ale przyjrzyjmy się sobie – proszę. Bardzo często jest tak, że ci, którzy chcą walczyć ze złem w imię dobra – mają ogromną potrzebą dowartościowania, odkupienia win z jakiegoś wcielenia, NIE SĄ TEGO ŚWIADOMI, chcą być dobrzy, zasłużyć na miłość Boga, na miłość ludzi, ale to nie jest właściwa  droga, przyglądajmy się swoim intencjom, rozmawiajmy ze swoim sercem, duszą. Przyglądając się z poziomu Ducha można to zobaczyć.

CZYSTY JEST TEN, kto ma  w sobie pokój, harmonię , akceptację. Ten tworzy już myślą NOWE.

Jeśli działamy inaczej, jest w nas walka wewnętrzna, którą wypieramy. TO TAKI CHWYT NASZEGO EGO – bądź dobry, walcz, ale zobaczmy w jakiej wówczas energii jesteśmy, walka to walka. Jeśli JEST MIŁOŚĆ JEST ONA WSZĘDZIE I WE WSZYSTKIM, nie trzeba więc walczyć, lecz postarać się zrozumieć. MIŁOŚĆ TO WOLNOŚĆ ENERGII  od starego programu izolacji, dominacji, ucieczki, słabości, lęków, ocen, porównywania, odrzucenia itd.

Kocham WAS, TWÓRZMY NOWY CZAS.

Elen Elija

http://www.epokaserca.pl

Czytany 3724 razy

Tematy, które Cię interesują